Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

1000x200

ZALOGUJ SIĘ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Wywiad z Danielem Kanią (Fil-Pol)

16
Paź

Gdzie się ostatnio nie pojawia, to zgarnia medale i statuetki. W Fil-Polu stanowi o jego płucach, bo nikt nie biega i nie walczy tyle co on. Ale błędem byłoby zaszufladkować go jako gracza defensywnego, bo zmysłu do gry kombinacyjnej też mu nie brakuje. 

Bardzo się cieszymy, że udało nam się namówić go do wywiadu. Bo bez wątpienia Daniel Kania to czołowy gracz naszej ligi, a przy okazji podstawowy pomocnik reprezentacji Nocnej Ligi. Na boisku wykonuje mnóstwo czarnej roboty, ale wcale nie wygląda, jakby miało mu to przeszkadzać. Szczególnie, że jego pracę doceniają przeciwnicy, którzy wielokrotnie wspominają nam, że przeciwko niemu gra im się szczególnie ciężko. Gdzie zaczynał swoją przygodę z piłką? Komu kibicuje na co dzień? Woli ósemki czy szóstki? Po odpowiedzi zapraszamy poniżej!

Daniel Kania

Daniel, można powiedzieć, że gdzie ostatnio nie występujesz, to praktycznie same sukcesy. Fil-Pol walczy o tytuł mistrzów Futboligi, w Strefie 6 zdobyliście 1 miejsce i przy okazji zostałeś wybrany MVP sezonu, wygrana w turnieju w Tłuszczu, drugie miejsce w Letnim NLH Cup. To chyba dobry okres pod względem piłkarskim dla Ciebie?

Robercie, na wstępie bardzo mi miło, że zaprosiłeś mnie do wywiadu. Ciężko się nie zgodzić z powyższym (śmiech). Oczywiście żartuję. Doskonale wiemy i może zabrzmieć to jak truizm, ale piłka nożna to jednak sport zespołowy i za tym sukcesem stoją też inne osoby, z którymi mam przyjemność hasać po murawie. Wiadomo - w każdych rozgrywkach wychodzi się po to na boisko żeby wygrać, zostawiając przy tym kawał serducha i zdrowia, a czasami nawet okupując to kontuzjami - pozdrawiam w tym momencie Patryka Skrajnego (śmiech). Ponadto ogromne znaczenie ma atmosfera, a u nas akurat jej pod dostatkiem.

W której w drużynie czujesz się w ogóle najlepiej? W KroosDe Team, w AbyDoPrzodu, czy w Fil-Polu? :)

W każdej z tych drużyn czuje się równie dobrze. Pewnie dlatego, że składy tych zespołów stanowią w większości te same osoby ;)

Coś w tym jest ;) Na boisku można odnieść wrażenie, że się nie męczysz. Czy Ty przypadkiem za młodu nie zdobywałeś jakichś nagród dla długodystansowców? :)

Może olimpijczykiem nie byłem, ale w biegach przełajowych w czasach szkolnych zdarzało się odnosić sukcesy :)

A jak w ogóle wyglądała Twoja przygoda z piłką? Wiemy, że trenowałeś w Agrykoli, był też Wicher Kobyłka. Jak to wszystko wspominasz?

Moja przygoda pewnie jak większości młodych chłopców z okolicy rozpoczęła się od Huraganu Wołomin i rocznika 93, gdzie stawiałem swoje pierwsze kroki. Choć była ona krótka (niecałe 2 lata), to udało się osiągnąć przyzwoite wyniki i bardzo dobrze ją wspominam. Zwłaszcza treningi na pamiętnej „Saharze” (piach + obfite opady = torba +10 kg) i przygotowania motoryczne w śnieżnych zaspach, co być może tłumaczyłoby moją dobrą kondycję (śmiech). Dalej przeszedłem do stołecznej Agrykoli, w związku z tym dotychczasowe życie zostało dosyć mocno przeformatowane. Przenosiny z mniejszego klubu, nowe środowisko, codzienne dojazdy, edukacja - jednym słowem prawdziwa szkoła życia, ale polecam każdemu, bez wyjątku. Trafiłem na świetnego trenera i pedagoga Wiesława Golonkę, suuuper ekipę ludzi, z którymi stanowiliśmy kolektyw zarówno na boisku, jak i poza nim. Z klubem osiągnęliśmy wiele, kilka razy Mistrzostwo Mazowsza, z reprezentacją MZPN Mistrzostwo Polski. Był również epizod w Dolcanie Ząbki, ale kontuzja wykluczyła mnie z dalszej gry. Ostatnim klubem był MKS Wicher Kobyłka, gdzie miałem przyjemność kilka lat pokopać.

A tak z perspektywy czasu – czemu ostatecznie odpuściłeś trenowanie?

Odpuściłem trenowanie z powodu braku możliwości pogodzenia codziennych obowiązków z godzinami treningów.

Jest jakieś wspomnienie związane z futbolem, które wspominasz do dziś?

Jeśli chodzi o to, kiedy sam jeszcze kopałem, to na pewno zdobycie Mistrzostwa Polski z reprezentacją Mazowsza, z Agrykolą to oczywiście turnieje w Hiszpanii i Włoszech, gdzie graliśmy z Bari czy Lecce. A z historii piłki to moje pierwsze Mistrzostwa Świata 2002 Korea - Japonia. To był pierwszy turniej, który oglądałem za dzieciaka. No i oczywiście pamiętny finał Ligi Mistrzów 2005 - Liverpool kontra Milan.

A propos zagranicznych klubów - bo często występujesz w koszulce Manchesteru United. Przypadek czy to klub, któremu najbardziej kibicujesz? A jeśli tak, to chyba ostatnio wielkich powodów do zadowolenia nie masz...

Może nie uwierzysz, ale to czysty przypadek. Od zawsze fascynowała mnie włoska Serie A i dlatego kibicuję Bianconerim.

Wracając jeszcze do gry po sześciu i ośmiu – którą odmianę wolisz i dlaczego?

-  Jeśli chodzi o grę to wolę rywalizować zdecydowanie po ośmiu. Po pierwsze - mamy tutaj zbliżone warunki do gry po jedenastu, czyli w odmianę w którą grałem większość czasu. A po drugie - jest większy plac, dzięki czemu o losach wyniku decyduje mniej przypadku.

A jest jakiś zawodnik, z którym gra Ci się w drużynie najlepiej? Z którym nadajecie na tych samych falach?

- Dobre pytanie, zwłaszcza że otaczają mnie sami dobrzy gracze ;) Mimo wszystko wskazałbym chyba Maćka Kamińskiego, który świetnie potrafi grać na małej przestrzeni czy na jeden kontakt.

To już na koniec – jak oceniasz Futboligę? Grasz bo musisz, czy grasz po lubisz? :)

Rozgrywki Futboligi oceniam bardzo wysoko. Przemawia za tym dobra organizacja, jak również wysoki poziom ekip, z którymi mam przyjemność rywalizować. Ponadto Futboliga to dla mnie swojego rodzaju namiastka gry po jedenastu, w związku z czym mam do tych rozgrywek mały sentyment.

Super :) Dzięki za rozmowę i życzymy kolejnych sukcesów, z mistrzostwem naszej ligi na czele.


Dodaj komentarz

Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819 InPlus 1920