Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Czas przetestować nową murawę! Zapowiedź 9.kolejki

12
Wrz

Blisko 300 dni trwała przerwa między najbliższym a ostatnim meczem rozegranym w Futbolidze. A w najbliższą niedzielę dogramy spotkania, które formalnie miały się odbyć w listopadzie... 2019 roku.

Najbliższa kolejka – o czym już zdążyliśmy napisać – będzie specyficzna. Zagrają w niej bowiem zespoły, których w kolejną niedzielę już nie zobaczymy. No ale żeby dokończenie sezonu 2019/20 miało sens, to tak musieliśmy zrobić. Wszystko to wyjaśniliśmy już w jednym z artykułów, dlatego tutaj skupiamy się już tylko na samym spotkaniach. A zaczniemy o godzinie 9:00 – na inaugurację nowej murawy przypadł mecz Sparty z Incognito. Gdyby nie fakt, że pierwsza liga liczy w tym momencie osiem zespołów, pisalibyśmy że to „niezwykle ważny mecz w kontekście utrzymania”. Ale ponieważ już wiemy, że nikt z elity Futboligi nie spadnie (chyba, że na własną prośbę), to starcie nie będzie miało aż tak dużego ciężaru gatunkowego. Zresztą – podobnie jak przy okazji wszystkich innych potyczek, nie za bardzo wiemy, jakiego meczu tutaj oczekiwać. O ile bowiem w Incognito nie doszło do żadnych zmian kadrowych, to w Sparcie nastąpiło potężne trzęsienie ziemi. Nie ma kapitana Jacka Słońskiego, nie ma ostoi defensywy Darka Oleksiaka i tak można by jeszcze wymienić. Kamil Portacha buduje ten skład po swojemu i jutro się okaże, co z tego wyjdzie. Z racji tych wszystkich przetasowań, w minimalnie lepszym położeniu stawiamy Incognito, tym bardziej że do gry jest już chyba kapitan Mariusz Kwiatkowski. Zobaczymy, czy jego powrót do rywalizacji wypadnie tak, jakby sam sobie tego życzył, zwłaszcza że jego – bez względu na klasę rywala – zawsze interesuje tylko zwycięstwo.

Zwykle takie mecze jak Offside – Fil-Pol ustawiamy pod koniec sezonu, żeby dodać im należnego blasku. W teorii było to ostatnie spotkanie zaplanowane na rundę jesienną 2019, no ale z wiadomych przyczyn musimy je rozegrać właśnie teraz. Spotykają się tutaj trzeci z drugim zespołem w tabeli i chyba nie musimy tłumaczyć, co to oznacza. Na wynik tego starcia z niecierpliwością będzie też patrzył In-Plus, który pewnie nie miałby nic przeciwko, gdyby skończyło się np. remisem. Nie jest to wykluczone, aczkolwiek jeszcze ani razu w historii meczów między tymi zespołami podziału punktów nie było. Co więcej – zwykle spotkania tych ekip kończą się wysokimi wygranymi jednych lub drugich. Ale teraz ręki za taki scenariusz nie dalibyśmy sobie uciąć. Fil-Pol wzmocnił się Irkiem Zygartowiczem, Kamilem Kamińskim i kilkoma innymi, z kolei Offside też zdaje sobie sprawę z rangi tego spotkania i przyjedzie pewnie najmocniejszym zestawieniem, z Szymonem Klepackim na czele. Ciekawy może też być pojedynek braci Bajkowskich – Mateusz stoi na straży świątyni Offsidu, z kolei Bartek właśnie dołączył do Fil-Polu i będzie chciał udowodnić swoją przydatność. To wszystko buduje nam obraz spotkania, gdzie będzie się bardzo dużo działo i nikt nie odpuści. Dlatego nawet jeśli remisu nie zakładaliśmy, to wyłonienia potencjalnego zwycięzcy też się nie podejmiemy.

Natomiast o 11:00 rozpocznie się chyba najbardziej zagadkowy pojedynek tego dnia. Po jednej stronie stanie bowiem nowy zespół, czyli Lema Logistic, a po drugiej FC Hash, w którym tak naprawdę jeszcze nie wiadomo, kto będzie grał. Piotrek Dudziński jak zwykle do ostatniej chwili zwleka z podaniem kadry, a to nie jest jego jedyny problem, bo z racji trzeciej żółtej kartki, jaką dostał w ostatnim meczu poprzedniej rundy, teraz musi pauzować. No cóż – zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie i kto ostatecznie pojawi się na placu gry w charakterystycznej, biało-różowej koszulce. O Lemę pod kątem frekwencyjnym nie boimy się wcale. Darek Piotrowicz przesłał nam szeroki i mocny skład, oparty głównie o byłych zawodników Mazura Radzymin. Tak naprawdę to pewnie znakomita większość kadry jego zespołu, to wychowankowie RKSu, którzy pod tą samą nazwą rywalizowali jesienią w naszej lidze szóstek. Furory nie zrobili, ale tam mogli korzystać tylko z jednego zawodnika zrzeszonego. W Futbolidze takich limitów nie ma, a to na podniesie jakość gry drużyny w pomarańczowych koszulkach. Rzecz jasna minie trochę czasu, zanim chłopaki zaaklimatyzują się przy Dziennikarskiej, zaadaptują do warunków i zaznajomią z gabarytami boiska. Ale też nie zapominajmy, że to są ludzie dużego boiska, więc już po kilkunastu minutach proces instalacyjny powinien zostać zakończony. A wtedy Hash powinien się zacząć obawiać...

Sesję poranną zamknie rywalizacja Dar-Maru z Al-Marem. Równie ciekawa, a może nawet jeszcze ciekawsza, niż konfrontacja Offsidu z Fil-Polem, bo o ile w tamtej parze zwykle jedna z drużyn odnosi zwycięstwa, tak tutaj możemy się spodziewać wszystkiego. Nie dość, że bilans spotkań między nimi jest idealnie równy, to jeszcze czterokrotnie (na osiem potyczek) padał remis. Szykuje się więc fajny mecz, a i o jego jakość jesteśmy spokojni. Obydwaj kapitanowie nie zasypywali gruszek w popiele i owocnie wykorzystali okres okienka transferowego. Al-Mar wzmocni Ernest Wiśniewski czy Mateusz Marcinkiewicz, a w Dar-Marze zagra choćby Mateusz Muszyński, z kolei po kontuzji wraca także Paweł Godlewski. O ile więc poza boiskiem odpowiedzialni za te drużyny świetnie się wykazali, to na nim jednego z nich zabraknie - Marcin Rychta jest bowiem zawieszony za kartki. I owszem – będzie dyrygował poczynaniami kolegów, ale tylko z ławki rezerwowych. To duża strata dla ekipy z Wołomina, no ale nic już z tym nie można zrobić. To co jednak nas zastanawia i dotyczy jednych i drugich, to jak poradzą oni sobie z dość szerokimi kadrami. Ten pierwszy mecz będzie w tym kontekście stanowił swoisty test, a zwycięstwo w nim na pewno doda animuszu przed kolejną częścią zmagań. I też faworyta wskazywać tutaj nie chcemy, bo pierwsze mecze w nowym sezonie zawsze rządzą się swoimi prawami. A po tak długiej przerwie, to już w ogóle. Niech wygra po prostu lepszy.

Druga część piłkarskiej niedzieli rozpocznie się natomiast o godzinie 16:00. Zobaczymy w niej aktualnego lidera drugiej ligi czyli Ursynów, a po drugiej stronie barykady staną reprezentanci Woli Rasztowskiej. A jeśli lider gra z siódmym zespołem w tabeli, to teoretycznie nie powinniśmy mieć wątpliwości, kto w podróż powrotną zabierze całą pulę. Lecz to wcale nie musi być tak oczywiste. Ursynów stracił bowiem swojego najlepszego napastnika Mateusza Muszyńskiego, a jeszcze przez kilka kolejek będzie sobie musiał radzić bez podstawowego bramkarza, Tomka Włodarza. W Woli spodziewamy się z kolei pełnej mobilizacji, szczególnie że strata do górnych rejonów tabeli wcale nie jest taka duża i kolejnymi zwycięstwami, ekipa Konrada Bulika szybko może doszlusować do ścisłej czołówki. I taki pewnie jest też plan, a nie wydaje nam się, by ten zespół jakoś specjalnie obawiał się najbliższego przeciwnika. Wszak wiele razy już się z nim potykał i kilkukrotnie wychodził z tych spotkań obronną ręką. Ostatni mecz między nimi skończył się jednak pogromem, bo grając bez bramkarza i chyba trochę bez chęci, Wola uległa „czarno-czerwonym” aż 1:8. Czy dojdzie więc do rewanżu? A może Ursynów udowodni, że nieprzypadkowo znajduje się w takim, a nie innym miejscu ligowej hierarchii? Za kilkadziesiąt godzin będziemy mieli w tym temacie jasność.

Idziemy mecz po meczu i niemal w każdym boimy się wypowiedzieć swoje zdanie na temat potencjalnego odbiorcy trzech punktów. I żeby tradycji stało się zadość, to tak samo mamy w parze AGD Marking – Al-Maj Car. Tak szczerze mówiąc, to właśnie o tych pierwszych powinniśmy pisać, że to aktualni liderzy drugiej ligi. Gdyby nie wpadka z Sokołami, czy też przegrana z Tigerem, to oni patrzyliby dziś na wszystkich uczestników zaplecza elity z góry. No ale tak nie jest i ferajna Gabriela Orycha musi to jak najszybciej zmienić. Raczej nie stanie się to już po niedzieli, bo tych sprzyjających okoliczności musiałoby być zbyt dużo, ale można zrobić ważny krok w tym kierunku, ogrywając Al-Maj. Tylko czy to będzie takie proste? Wcale nie musi być. Ekipa z Marek naprawdę z dobrej strony pokazała się w tamtej rundzie, a bardzo przyzwoicie wypadła również w turnieju w Woli Rasztowskiej. Widać, że Grzesiek Wojda nie marnował czasu, pościągał ciekawych graczy i jedyna zagadka jest taka, czy to wszystko zatrybi już od pierwszego, wspólnego spotkania. Na pewno Al-Maj jest drużyną, której nie można lekceważyć i która zostawi na boisko 100% zdrowia, byle tylko odnieść sukces. Ciekawe też w jakiej formie jest Rafał Saks, walczący o statuetkę najlepszego strzelca. W Markingu prym będą pewnie wiedli Janek Szulkowski z Kacprem Dalbą, a solidne wzmocnienie przyjdzie w osobie Kamila Zaręby, który dołączył do AGD z Nauki Jazdy u Sławka. A zatem młodość czy doświadczenie? A może ani jedno, ani drugie...?

Wszyscy też zastanawiamy się, w jakiej formie po długiej przerwie jest urzędujący mistrz, czyli In-Plus. Księgowi w pierwszym meczu na nowej trawie podejmą Multi-Medikę, dla której będzie to z kolei pierwszy mecz w ogóle w naszych rozgrywkach. Pojedynek mistrza z beniaminkiem musi mieć faworyta i tutaj chyba nikogo czarować nie będziemy – każde inne rozstrzygnięcie, niż trzy punkty dla obrońców tytułu, będzie nie lada sensacją. Ale też dość szybko znajdziemy argumenty, które pozwolą nam postawić tezę, że Multi wcale nie stoi tutaj na straconej pozycji. Po pierwsze – po stronie markowian na pewno zabraknie Patryka Szeligi, o którego jakości pisać nie musimy. Po drugie – Multi może jest i nowa u nas, ale przez wiele lat grała w lidze ósemek w Sulejówku, dlatego ten system gry nie będzie dla niej stanowił żadnego zaskoczenia. I po trzecie – Medica ma naprawdę bardzo fajny i zgrany skład, który nie położy się przed Księgowymi. Patryk Maliszewski to klasa sama w sobie, jest też Krystian Szóstak, z Al-Maru dołączył Mateusz Kowalczyk, a są również nowe twarze, podobno o niezłej jakości. Dla In-Plusu nie będzie to więc spacerek i Patryk Gall musi to swoim podopiecznym uświadomić. A jeśli ci nie wezmą sobie tego do głowy, to Multi może zaliczyć taki debiut w Futbolidze, o jakim pewnie nawet nie marzyła...

Jedni w rozgrywkach debiutują, a inni najbliższym meczem będą się z nimi (przynajmniej na jakiś czas) żegnać. Wśród nich są choćby Sokoły, czego oczywiście bardzo żałujemy, ale wierzymy, że to jedynie kilkumiesięczna przerwa i gdy liga wystartuje ponownie w marcu, to zielonkowskich weteranów na starcie zobaczymy. A żeby godnie pożegnać się z Futboligą, wypadałoby oczywiście pokonać FC Drzewce. Pewnie dużo łatwiej to powiedzieć, niż zrobić, chociaż Sokoły już raz wypunktowały lokalną młodzież i postarają się doprowadzić do powtórki z rozrywki. Chociaż jak słyszymy z obozu Drzewcy – to podobno będzie zupełnie nowa ekipa niż przed rokiem. Bez wątpienia czas gra na korzyść tych młodych chłopaków, znakomita część z nich jest od dawna w treningu (reprezentują miejscowe Orły) i atutów im nie brakuje. Wielokrotnie narzekaliśmy z kolei na ich brak doświadczenia i pewnie jeszcze nie raz będziemy, no ale jutro trzeba po prostu zrobić swoje. Wydaje nam się, że to się powinno udać, tym bardziej iż nie mamy wiedzy, kogo Rafałowi Kusiakowi uda się zebrać na ten ostatni taniec. Nie wykluczamy nawet, że bardziej niż wygrać, oni chcą to po prostu zagrać. A jeśli tak faktycznie jest, to innego wyniku niż cała pula dla Drzewcy, racze byśmy się tutaj nie spodziewali.

A drugim zespołem, którego w kolejną niedzielę już nie zobaczymy będzie Na Fantazji. Ich również nam bardzo szkoda, bo to fajna ekipa, która zarówno zwycięstwa jak i porażki traktowała na luzie. Na pewno będzie nam brakowało ich wzajemnych pretensji i nie tylko ;) A jak wypadnie ich piłkarskie „do widzenia”? Za przeciwnika będą mieli Tigera. Ekipa z Wołomina prawdopodobnie nie przystąpi do tego starcia w podstawowym składzie, bo kapitan Mariusz Magierek wypoczywa jeszcze na wakacjach, a pod znakiem zapytania stoi wstęp kilku innych graczy. Ale ci co przyjadą, na pewno będą chcieli wysłać pozytywnego smsa popularnemu „Magierowi”. I gdyby ten mecz odbył się rok temu, to z dużą dozą prawdopodobieństwa tak by się właśnie skończyło. Tygrysy pokonały przecież tydzień wcześniej AGD Marking i siłą rozpędu zdmuchnęłyby też Fantazyjnych. A dziś? Trudno powiedzieć. Niby Fantazja gra tutaj tylko o prestiż, ale jednocześnie nie czując żadnej presji i mogąc sobie pozwolić na wszystko, być może uda jej się wyzwolić potencjał, który w niej drzemie, a który tak rzadko potrafiła uzewnętrznić. Tego jej zresztą życzymy, bo dzięki temu zobaczylibyśmy dobry mecz na zakończenie piłkarskiej niedzieli. Chłopaki nie mogą jednak zapominać o obronie, bo duet Paweł Gołaszewski – Adam Drewnowski nie potrzebuje wiele miejsca czy czasu, by przypomnieć o swoich możliwościach. I jak znamy życie, to właśnie oni przesądzą o wyniku tej konfrontacji, co spowoduje że ścisk w ligowej czołówce zrobi się jeszcze większy, niż ten który wisi w tabeli drugiej ligi od kilkunastu dobrych miesięcy.

I na koniec jeszcze kilka ogłoszeń przed jutrem:

1. Na mecze 9.kolejki zawieszeni za kartki są: Marcin Rychta (Al-Mar) i Piotr Dudziński (FC Hash). Przypominamy, że kartki NIE ANULOWAŁY się po poprzedniej rundzie.

2. Typować mecze można do niedzieli do 9:00. Jak to zrobić? Wszystko znajdziecie TUTAJ

3. Mile widziana połowa wpisowego na jutrzejszej kolejce.

4. Jeżeli nie będzie padać, porobimy kolejną porcję zdjęć indywidualnych i drużynowych. Zależy nam szczególnie na graczach Lemy i Multi-Mediki.

5. Wyniki zakończonych spotkań będziemy od razu aktualizować na stronie głównej.

6. Zachęcamy do udziału w zabawie w naszego facebookowego typera - więcej szczegółów TUTAJ

7. Pamiętajcie o przeczytaniu artykułu dotyczącego korzystania z obiektu miejskiego - TUTAJ.

8. Wieczorem na stronie znajdzie się zapowiedź meczu kolejki. 

Wszystkim życzymy spokojnej soboty i do zobaczenia w niedzielę!

PS: lubisz nasze zapowiedzi? Polub je na Facebooku TUTAJ dla większego zasięgu. Z góry dzięki!


Dodaj komentarz

Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819