Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

In Plus Marki
Kolejka 9
5
vs
2
( 2 : 2 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Dariusz Łazicki

Multi-Medica
niedziela, 13 wrzesień 2020 • 18:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

Żółta kartka

    W ósemce kolejki

    Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

    Piłkarz meczu


       Podsumowanie

      Trudno powiedzieć, czy Multi-Medica nie mogła sobie wyobrazić gorszego czy może lepszego przeciwnika na początek swojej przygody z Futboligą. No bo z jednej strony możliwość rywalizacji z aktualnym mistrzem to szansa, by już na dzień dobry przedstawić się wszystkim konkurentom a kibiców zaszokować. No ale z drugiej strony – zwykle jest tak, że chcąc zaaklimatyzować się w rozgrywkach, na początek wolisz kogoś łatwiejszego. Medyczni nie mieli jednak na to wpływu i w niedzielę musieli podjąć rękawicę rzuconą przez In-Plus. I z góry stwierdzamy, że nie przestraszyli się renomowanego rywala, będąc przez długą część spotkania równorzędnym oponentem. A czego zabrakło do sensacji?

      Księgowi to spotkanie rozpoczęli bez Patryka Szeligi, z kolei między słupkami musiał z konieczności stanąć Kuba Skotnicki. To na pewno otwierało drogę do dobrego wyniku graczom Multi, aczkolwiek od teorii do praktyki droga daleka. Ale już pierwsze minuty pokazały, że futboligowy beniaminek nie jest zespołem przypadkowym. Nie było widać żadnego przesadnego respektu dla markowian i to nawet w sytuacji, gdy faworyci dość szybko wyszli na prowadzenie – ładną główką wyprowadził ich na nie Adam Hsakou. Medica potrzebowała bowiem zaledwie trzech minut, by doprowadzić do wyrównania, a stało się to za sprawą ładnie rozegranego rzutu wolnego, gdzie całość wykończył Paweł Kozłowski. Z kolei w 19 minucie Multi była już o bramkę z przodu! Fantastyczny rajd przeprowadził Patryk Maliszewski, który oszukał dwóch rywali a potem posłał mocny strzał obok bezradnego Kuby Skotnickiego. Czyżby więc miało dojść do niespodzianki? In-Plus błyskawicznie postawił weto. Co prawda najpierw dogodną okazję zepsuł Marcin Kur, ale już chwilę później kolejna akcja tandemu Adam Hsakou – Karol Szeliga i znowu był remis. Takim też wynikiem pierwsza połowa się skończyła, co zapowiadało duże emocje w drugiej. Wszak In-Plus nie mógł się tutaj potknąć.

      Po naprawdę dobrej pierwszej połowie, Multi fatalnie jednak weszła w drugą. Prosty błąd w obronie skończył się golem Adama Hsakou, który w ten sposób skompletował hat-tricka. Ale to było tylko jedno trafienie, więc tym samym wystarczyła jedna dobra akcja Medycznych, by znów postawić Księgowych pod ścianą. Tyle że ta nie nadchodziła. Mimo dużo starań graczy w biało-zielonych koszulkach, obrona In-Plusu radziła sobie bardzo dobrze. I gdy tak czas upływał, a wynik się nie zmieniał, stało się jasne, że debiutanci będą zmuszeni postawić wszystko na jedną kartę. To powodowało, iż pod ich bramką coraz częściej robiło się gorąco i gdyby nie dobre interwencje Rafała Michalaka, to już dawno byłoby po meczu. Ale ten moment i tak nadszedł. W 45 minucie Karol Szeliga zalicza trzecią asystę, a na listę strzelców wpisuje się Marcin Krzysztoń. To trafienie spuszcza powietrze z Medyków, którzy w samej końcówce tracą jeszcze jedną bramkę, co w konsekwencji trochę zamazało prawdziwy obraz tej potyczki. Bo Multi zagrała nieźle – odważnie, z pomysłem i postraszyła obrońców tytułu. Gdy proces aklimatyzacyjny z boiskiem będzie już miała za sobą, to jeszcze niejednej ekipie napsuje krwi. I kto wie – może będzie nią nawet In-Plus? Przecież te zespoły jeszcze raz się tej jesieni spotkają. I choć faworytem znowu będzie urzędujący mistrz, to wcale nie jest powiedziane, że i wynik będzie taki sam, jak za pierwszym razem.


      Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819