Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

1000x200

ZALOGUJ SIĘ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Fil-Pol
Kolejka 3
7
vs
1
( 5 : 1 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Dariusz Łazicki

Incognito
niedziela, 29 wrzesień 2019 • 11:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

Żółta kartka

    W ósemce kolejki

      Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

      Piłkarz meczu


         Podsumowanie

        Fil-Pol nigdy jeszcze z Incognito nawet nie zremisował i niewiele wskazywało na to, że w tym temacie może się coś zmienić w niedzielę. Co prawda dawna Andromeda tylko podzieliła się punktami tydzień wcześniej z Retro, ale ten rezultat z perspektywy Incognito wcale nie był pocieszający. Wręcz przeciwnie – Fil-Pol nie mógł sobie pozwolić na kolejną wpadkę i liczyło się dla niego wyłącznie zwycięstwo. I to bez względu na fakt, że musiał sobie radzić bez Arka Stępnia, Kamila Kulmy czy Karola Szulima. Cel był jeden i jak się później okazało – jego realizacja była łatwiejsza, niż można było przypuszczać.

        Gdyby w dwóch słowach określić postawę Incognito w tej potyczce, to byłoby to „za łatwo”. Za łatwo, bo wiele goli jakie tracili w to niedzielne przedpołudnie zawodnicy w bordowych koszulkach, po prostu nie przystawały do pierwszej ligi. Choćby pierwszy, gdzie zawodnik drużyny przeciwnej stoi totalnie niepilnowany, ale za nim piłka do niego doleci, po drodze Fil-Pol wykonuje jeszcze dwa podania. Dlaczego nikt nie zainteresował się rywalem? Właśnie w ten sposób wynik spotkania otworzył Kuba Birek i to był początek końca tej potyczki. Przegrywający jakby zablokowali się i szybko stracili wiarę, iż są tutaj w stanie cokolwiek ugrać. W 6 minucie powinno być już 2:0, ale wtedy Grzegorz Belniak zdołał jeszcze obronić strzał Karola Sochockiego, lecz już przy kolejnym spotkaniu tych dwóch graczy górą był napastnik i zrobiło się 2:0. Nie minęło 120 sekund, a dośrodkowanie z rzutu rożnego autora poprzedniego trafienia, na bramkę zamienił Kuba Birek. To był nokaut, po którym zespół z Marek nie miał prawa się podnieść. Stać go jednak było, by w 13 minucie odpowiedzieć trafieniem Kamila Ryńskiego. Ale nie może być tak, że jeśli zdobywasz gola, to dosłownie na przestrzeni kolejnych 60 sekund, bramkę tracisz. A tak się stało w tym przypadku, bo błyskawicznie trzybramkową przewagę Fil-Polu odbudował Daniel Kania, a potem klasycznego hat-tricka skompletował Kuba Birek i do przerwy było już 1:5. I zapowiadało się, że to dopiero wstęp do tego, czym faworyci poczęstują ligowego outsidera.

        Na szczęście – dla widowiska – druga połowa była już bardziej wyrównana. Trudno powiedzieć, czy to wygrywający wrzucili niższy bieg, czy może Incognito zaczęło grać lepiej. No ale faktem jest, że w tej części spotkania bracia Ryńscy i spółka stracili „tylko” dwa gole. Najpierw pokonał ich Karol Sochocki, a dobił Patryk Skrajny. Co ciekawe – między słupkami stał wtedy Sebastian Ryński, który nabawił się drobnej kontuzji i postanowił że nie ma co ryzykować pogłębienia urazu i zajął miejsce Grzegorza Belniaka. I kilku sytuacji wybronił, ale problem polegał na tym, że bez niego kiepsko wyglądał atak. Nie miało to jednak większego znaczenia w kontekście wyniku. Był to mecz bez historii, co trochę nas dziwi, bo odnosimy wrażenie, że gracze Incognito sami powoli zaczynają wierzyć, iż z tymi najlepszymi i tak nie będą mieli nic do powiedzenia. A to wcale nie jest tak. Czym się różni Dar-Mar, którego ostatnio pokonują regularnie, od Fil-Polu? Niczym. Tylko wtedy nie brakuje im konsekwencji, determinacji, realizowania taktyki. Nie jest to może zespół stworzony do efektownej gry, ale który ma szybkich graczy, kreatywnych, wręcz stworzonych do gry z kontry. Dlatego z takimi rywalami jak Fil-Pol trzeba umieć pocierpieć, bo jak się wchodzi w otwartą wymianę, to potem kończy się pogromami. A naprawdę zwycięzcy nie zagrali tutaj niczego wielkiego. Wykorzystywali po prostu błędy przeciwników, a że tych - zwłaszcza we wstępnej fazie spotkania - nastąpiła kumulacja, to tak to się musiało skończyć.


        Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819 InPlus 1920