Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

FC Hash
Kolejka 9
6
vs
3
( 2 : 1 )

Lema Logistic
niedziela, 13 wrzesień 2020 • 11:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

Żółta kartka

W ósemce kolejki

    Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

    Piłkarz meczu


       Podsumowanie

      Dla Lemy to był debiut w lidze ósemek. Ale gdyby tak analitycznie podejść do tematu, to chyba należy stwierdzić, że ogólnie był to mecz beniaminków zielonkowskich zmagań. Bo chociaż Hash gra u nas od dawna, to ze składu z obecnego sezonu, w niedzielę zagrało jedynie... dwóch zawodników. Cała reszta była nowa i wszyscy byliśmy ciekawi, jak to będzie funkcjonowało. Takie same pytania zadawaliśmy sobie w odniesieniu do Lemy, dla której był to pewnie pierwszy wspólny mecz w systemie 7+bramkarz. No i to było widać, zwłaszcza w pierwszej połowie, bo to rywale szybciej zaaklimatyzowali się w nowych warunkach i to oni dyktowali tutaj tempo. Końcowe zwycięstwo wcale nie przyszło im jednak łatwo...

      W obozie Hashu bardzo dobre wrażenie sprawiał przede wszystkim Kuba Kublik. Szybki zawodnik, krótko trzymający piłkę przy nodze i to właśnie on w piątej minucie wyłożył futbolówkę Łukaszowi Łuniewskiemu a ten dopełnił formalności. Lada moment strzelec pierwszego gola miał już na swoim koncie dublet – tym razem najprzytomniej odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i podwyższył stan posiadania swój, jak i całego zespołu. To wszystko dało też do zrozumienia Lemie, że chyba szybko trzeba coś zmienić. Na szczęście błyskawicznie udało się wypracować trafienie kontaktowe, które było autorstwa Mateusza Kostrzewy. Za chwilę nastąpiła też zmiana w bramce Logistycznych – wreszcie zszedł z niej Darek Piotrowicz, dzięki któremu wreszcie było komu przytrzymać piłkę po stronie ekipy z Radzymina. To dawało nadzieję, że uda się tutaj spokojnie doprowadzić do remisu, a potem pokusić się nawet o trzy punkty. Te założenia trzeba było jednak przełożyć na drugą połowę, bo więcej goli w pierwszej już nie padło. I w tym momencie naprawdę trudno było wyrokować, jak te końcowe 25 minut może wyglądać. Tutaj wszystko działo się bowiem bardzo szybko, a nieobliczalność obydwu zespołów nie ułatwiała wskazania, komu jest tutaj bliżej do końcowego sukcesu.

      Druga połowa nie zaczęła się tak intensywnie jak pierwsza. Miała na to wpływ kontuzja, jakiej wcześniej nabawił się wspomniany Kuba Kublik. Pod jego nieobecność na boisku, Hashowi ciężko było coś wykreować, ale od czego są stałe fragmenty gry! W 33 minucie genialnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Sebastian Bełczyński i Hash znowu wrócił do dwubramkowego prowadzenia. I nic nie wskazywało na to, że może je wypuścić z rąk. Ale wystarczyło dosłownie kilka minut, by z tego bezpiecznego buforu nic nie zostało! Sprawy w swoje nogi wziął przede wszystkim Arek Pisarek. To on był autorem dwóch kolejnych trafień w tym spotkaniu, które doprowadziły do remisu! I gdy oczyma wyobraźni widzieliśmy już następne gole dla Logistycznych, ich obrona zupełnie nie zainteresowała się Mariuszem Kowalskim II, który w 43 minucie ładnym uderzeniem zdobył czwartą bramkę dla miejscowych. Ten gol pogrążył Lemę. Zdając sobie sprawę z upływającego czasu i konieczności odrobienia strat, chłopaki postawili wszystko na jedną kartę, w wyniku czego stracili w samej końcówce jeszcze dwa gole. I przegrali mecz, który wcale nie musiał się tak skończyć. Zabrakło im doświadczenia, zwłaszcza po trafieniu na 3:3, bo wystarczyło przeczekać ten moment, a nie podawać rękę przeciwnikowi. Inna sprawa to brak nominalnego bramkarza. Ten temat trzeba szybko załatwić, bo marnowanie możliwości Darka Piotrowicza, to w tym przypadku było samobójstwo. Wniosków jest więc sporo. A Hash? Wygrał mecz, do którego w swoim składzie pewnie by nawet nie przystąpił. Ale to nie może nikogo uśpić. Tutaj trzeba jak najszybciej zbudować fundamenty pod prawdziwą drużynę, która się skonsoliduje i która co tydzień nie będzie wyglądała inaczej. Bo wtedy to niedzielne zwycięstwo przestanie mieć jakąkolwiek wartość.


      Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819