Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

Zaloguj się!

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Wywiad z Norbertem Kucharczykiem (Dar-Mar)

19
Paź

Dar-Mar od wielu sezonów słynie z żelaznej wręcz obrony. A nawet, gdy tej zdarza się zawieść, to za nią jest jeszcze ostatnia instancja.

Bohaterem dzisiejszego wywiadu jest Norbert Kucharczyk. Bramkarz, który w lidze w Zielonce grał już w 1992 roku, gdy nosiła ona inną nazwę niż teraz a grało się po sześciu. Norbert to prawdziwa skarbnica wiedzy o lokalnej piłce, ale też świetny fachowiec między słupkami. Czy według niego w czerwcu Dar-Mar będzie świętował mistrzostwo? Jak wyglądała jego przygoda z piłką 11-osobową? I czy ma w sobie coś z wariata, którym ponoć każdy dobry golkiper powinien choć trochę być? Wszystkiego dowiecie się poniżej!

NKucharczyk

Norbert, wybornie zaczęliście ten sezon. Komplet 15 punktów, bardzo solidna postawa i wygląda na to, że nic innego niż mistrzostwo Was nie interesuje. Potwierdzasz?

- W moim odczuciu za wcześnie jeszcze na stawianie sobie celów. Sezon jest długi a stawka rywali jest w tym roku dosyć mocna i wyrównana. Gramy na razie w każdym meczu o 3 punkty i tylko to nas interesuje. Na pewno jednak mamy mocną drużynę, już w zeszłym sezonie byliśmy w czubie tabeli (niewiele zabrakło do mistrzostwa) a przed tym sezonem przeprowadziliśmy dodatkowo 3 bardzo fajne transfery, które wzmocniły jakość piłkarską naszej drużyny (Dominik Ołdak w ataku, Łukasz Kania w obronie a Bartek Cybula na skrzydle). Uważam, że przy dobrej frekwencji innych kluczowych zawodników jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo z każdym rywalem – czyli również jesteśmy w stanie powalczyć o mistrza.

Wydaje się, że dwa najcięższe spotkania w rundzie jesiennej dopiero przed Wami. W Twojej ocenie Fil-Pol i Offside to najlepsi, a zarazem najtrudniejsi Wasi rywale w walce o tytuł?

- Jak wspomniałem wcześniej liga w tym roku jest bardzo wyrównana i nie można zlekceważyć żadnego przeciwnika. Na pewno wymienione przez Ciebie dwie drużyny to będzie trudny orzech do zgryzienia (Fil-Pol z racji tego, że przynajmniej dotychczas ta drużyna nam nie „leżała”, a Offside z racji największego chyba w lidze potencjału personalnego), ale nie wolno zapominać też o In Plusie, który przynajmniej teoretycznie posiada dużą jakość piłkarską w swoim składzie. Czeka nas ciekawa i emocjonująca końcówka rundy. Niech wygra lepszy :)

Postawimy dość odważną tezę. Według nas kluczem dla losów pierwszego miejsca może być postawa bramkarzy. Spójrzmy na Fil-Pol, który stracił już kilka punktów właśnie po błędach nowego golkipera. Ty prezentujesz bardzo solidny poziom, masz zresztą najwięcej czystych kont ze wszystkich bramkarzy. To faktycznie może mieć przełożenie na końcową kolejność?

- Moje czyste konta to w dużej części zasługa poziomu gry obronnej całej drużyny. Mam na myśli zarówno umiejętności indywidualne naszych obrońców (niemal wszystkich uważam za czołowych obrońców ligi), jak i naszej organizacji gry w defensywie, gdzie zostawiamy naprawdę niewiele miejsca i przestrzeni przeciwnikom i dlatego trudno jest nam strzelić bramkę. Dlatego Twoją tezę, że w walce o mistrzostwo kluczowa może być postawa bramkarzy zamieniłbym na tezę, że w walce o mistrzostwo kluczem może być gra obronna poszczególnych drużyn i ograniczenie tracenia tzw. „głupich bramek”.

Ostatnio napisaliśmy artykuł o zawodnikach zrzeszonych. Pojawiły się po nim sugestie, że może warto zastanowić się nad wprowadzeniem jakiegoś limitu. Co o tym sądzisz? Wychodzisz z założenia, że skoro to amatorska liga, to powinni w niej grać amatorzy, czy też dla rozgrywek lepiej, iż występują w niej trzecio czy czwartoligowcy?

- Ja generalnie jestem przeciwny ograniczaniu liczby gry tzw. „zawodowców”. I to nie tylko dlatego, że mamy w swoim składzie Dominika Ołdaka, Piotrka Manaja czy Kamila Śliwowskiego. Uważam, że obecność takich zawodników zdecydowanie poprawia jakość rozgrywek. Sprawia, że mecze są bardziej zacięte, co z kolei pozwala poprawiać swoje umiejętności graczom bez doświadczenia w grze w oficjalnych rozgrywkach PZPN.

A jak wyglądała przygoda Norberta Kucharczyka z boiskiem 11-osobowym? Trenowałeś gdzieś?

- Moja przygoda z piłką jest bardzo bogata. Trenowałem od pierwszego naboru mojego rocznika w Huraganie Wołomin (doszedłem jako 17 latek do gry w II drużynie), potem miałem kilka lat przerwy i około 2000 roku wznowiłem treningi w reaktywowanej drużynie seniorów Huraganu. Udało mi się nawet z tą drużyną osiągnąć małe sukcesy związane z awansami najpierw do ligi okręgowej a następnie do 4 ligi (gdzie notabene klub ten znajduje się do dzisiaj). Zaprzestałem regularnych treningów gdzieś w okolicach roku 2006 roku ze względu na obowiązki zawodowe i brak czasu.

Jeszcze dłużej gram w rozgrywkach amatorskich. Grałem między innymi w pierwszym sezonie rozgrywek szóstek w Zielonce, wydaje mi się, że było to w okolicach roku 1992 (w drużynie z kolegami z osiedla z ulicy Kordeckiego w Kobyłce – drużyna nazywała się Lugano), poprzez ligę w Wołominie (prowadzoną przez ŚP Waldka Wilczaka) gdzie grałem w drużynach Victoria i Rokoko-Budomat (z tą drużyną 2 razy udało się zdobyć mistrzostwo), inne wołomińskie ligi, gdzie grałem wiele lat w Foto-Elce ale też chwilę w Anbudzie, czy ligę w Sulejówku (gdzie z drużyną Gold-Dent udało nam się raz wygrać 1 ligę, raz być wicemistrzem 1 ligi i w sobotę 20 listopada o godzinie 19 gramy kolejny mecz decydujący o mistrzostwie) a skończywszy na ponownym powrocie do ligi - tym razem ósemek - w Zielonce (i grę w Dar-Marze).

Wiemy, że jeden z Twoich synów również jest bramkarzem. Bartek rozegrał zresztą kilka meczów w Futbolidze. Jak oceniasz jego szanse na zrobienie poważnej kariery? I czy na przykładzie Bartka możesz stwierdzić, że młodzi ludzie są w ogóle skoncentrowani na odniesienie sukcesu?

- Bartek jakiś czas temu zrezygnował z treningów w klubie i skupił się na przygotowaniu do matury, którą ma w tym roku szkolnym. Patrząc na temat szkolenia młodzieży szerzej to mi osobiście podoba się to, co się dzieje aktualnie w okolicznych klubach. Najwięcej mam do powiedzenia na temat tego co dzieje się w Wichrze Kobyłka, gdzie powstało mnóstwo grup szkoleniowych, drużyny prowadzą młodzi i ambitni trenerzy i w niektórych rocznikach do rozgrywek jest zgłoszonych nawet 2-3 drużyny. Jestem przekonany, że ta praca przyniesie efekty zarówno w postaci liczby zawodników, którzy z okolicznych klubów wyruszą do gry w poważną piłkę (na wyższym szczeblu) jak i podniesienia poziomu gry samych klubów (gra w wyższej lidze). Nawet z rocznika w którym trenował mój syn widzę kilku takich kandydatów (jeden z nich Hubert Władyka z tego co wiem od jesieni trenuje już z 3-ligową Victorią Sulejówek). Z drugiej strony jednak jak porównam swoje dzieciństwo z tym co widzę aktualnie, moje pokolenie wykorzystywało każdą chwilę do spotykania się i gry w piłkę gdzieś na okolicznych polankach – teraz tego niestety nie widuję. Młodzież spolaryzowała się na takich co trenują piłkę w klubach i profesjonalnie przygotowują się do jakiejś tam „kariery piłkarskiej” i na pozostałych, którzy grają w piłkę w większości jedynie na PS4.

Często mówi się, że dobry bramkarz musi być na boisku trochę wariatem. Jeśli faktycznie tak jest, to jak oceniasz w tym kontekście swoją osobę? :)

- Nie postrzegam się za dobrego bramkarza – tak więc to pytanie mnie nie dotyczy :) Gra na tej pozycji wiążę się z dużą presją i odpowiedzialnością – jeden fałszywy ruch (który od czasu do czasu musi się zdarzyć każdemu) i już jesteś winny porażki całej drużyny. Różnie ludzie sobie radzą z taką presją, w różny sposób odreagowują napięcie – stąd pewnie ten stereotyp o tym, że bramkarz musi być szalony. Ja raczej staram się być na boisku spokojny i opanowany – chociaż podczas tych 26 lat gry i mi zdarzyło się kilka zachowań z których delikatnie mówiąc nie jestem dumny (i które można podciągnąć pod definicję zachowania wariata).

Ostatnia kwestia – Twoja ocena rozgrywek. Jesteśmy jej o tyle ciekawsi, że grasz równolegle w innej lidze ósemek w Sulejówku. Jak wypada to porównanie? Gdzie są mocne strony Futboligi a gdzie tkwią jej największe rezerwy?

- Gram w tych dwóch ligach jednocześnie (zwykle w Sulejówku mam mecz w sobotę a w Zielonce w niedzielę), dodatkowo jakieś 70% składu Dar-Maru tak samo jak ja gra w Sulejówku w drużynie Gold Dent. W obydwu ligach jesteśmy w ścisłej czołówce 1 ligi. Do tego sezonu poziom piłkarski ligi w Sulejówku w mojej ocenie był wyższy, ale od tej rundy ta różnica się zatarła. Przewagą Sulejówka pozostaje dużo lepsze boisko niż to w Zielonce (a boisko sprawia, że przyjemniej się po prostu gra). Przewagą Futboligi zaś jest cała otoczka związana z ligą (zapowiedzi i opisy meczów, wywiady, zdjęcia, magazyny video itp.), które sprawiają, że właściwie codziennie jest coś ciekawego związanego z rozgrywkami. Dlatego na chwilę obecną stawiam remis w tym porównaniu. I czekam na lepsze boisko w Zielonce :)

My również :) Dzięki za wywiad i życzymy powodzenia w sobotę!


Dodaj komentarz

filpol1516 1andromeda puchar1Rfilpol1718 1