Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

LOGOWANIE

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Tworzenie nowego konta

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe.
Imię *
Użytkownik *
Hasło *
Potwierdź hasło *
Email *
Potwierdź email *
Captcha *

Wywiad z Jarkiem Rudym (Bartycka)

30
Wrz

To bez wątpienia jeden z tych zawodników, którzy bez względu na okoliczności, zawsze walczą do końca. I co ważniejsze - mają na to siłę :)

Jarek Rudy słynie z niesamowitej wydolności i niczym króliczek Duracell z reklamy, potrafi w decydujących momentach, gdy inni oddychają już rękawami, przeprowadzić decydującą o losach spotkania akcję. Ale nie tylko to należy do jego mocnych stron, a okazuje się, że gdy zawodnikowi Bartyckiej brakuje pomysłu na rozegranie akcji, to zawsze może liczyć na podpowiedź od... żony. Zresztą - wszystkiego dowiecie się z wywiadu. Życzymy miłej lektury!

jarekjurdy Copy

Jarek, jesteśmy tuż po meczu z Auto-Rakiem. Do przerwy 0:2 i wyraźnie Wam nie idzie. Wierzyłeś, że uda to się odwrócić?

- Faktycznie, sytuacja była bardzo trudna i patrząc z boku nie zapowiadało się na zmianę wyniku. Pierwsza połowa nie potoczyła się po naszej myśli, popełniliśmy kilka błędów, co przełożyło się na niekorzystny wynik do przerwy. Gdzieś z tyłu głowy miałem nadzieję, że strzelimy bramkę kontaktową i „złapiemy drugi oddech”. W drugiej połowie ruszyliśmy z większym zaangażowaniem i wiarą w zdobycie gola, ponieważ nie mieliśmy nic do stracenia. Przeprowadziliśmy kilka dobrych akcji, które przełożyły się na kolejne bramki i ostatecznie udało się wygrać.

Na boisku cechujesz się szybkością, nieustępliwością i wydolnością. Wiele punktów, czy to na hali czy na sztucznej trawie, Bartycka zawdzięcza Twoim przebłyskom w końcówkach. A jak Ty byś się sam ocenił?:) Czego Ci brakuje, a co jest Twoją najsilniejszą stroną?

- W niektórych sytuacjach brakuje mi zimnej krwi i ostatniego dobrego podania. Natomiast moją mocną stroną jest nieustępliwość na boisku oraz walka do ostatniej minuty.

A grałeś kiedyś w jakimś klubie?

- Piłką interesuję się od dzieciństwa. Grałem kiedyś w B i A klasie, natomiast bez większych sukcesów. Piłka nożna była i jest dla mnie oderwaniem od codzienności. Wszystko zaczęło się w klubie PKS Metanoja Lipsko, gdzie spędzałem większość wolnego czasu z kolegami. Pewnego razu na jednym z treningów pojawiła się dziewczyna, która potrafiła kopnąć piłkę, zaczęła regularnie przychodzić na nasze treningi, nikt nie miał nic przeciwko. Często mi oraz moim kolegom robiła wstyd, ponieważ była lepsza. Na boisku pojawiła się chemia między nami i zaczęliśmy trenować razem podczas wszystkich ćwiczeń w dwójkach. I tak zostało do dnia dzisiejszego – Ania jest moją żoną (śmiech).

No właśnie, mieliśmy Cię o to zapytać, bo na mecze zwykle przyjeżdżasz z żoną. Jak Ania toleruje te wszystkie Twoje wypady? Nie suszy Ci głowy, że trochę tego za dużo?

- Żona jest moim wiernym kibicem i mobilizuje mnie do 100% obecności na meczach a piłka nożna jest naszym wspólnym hobby. Ania na piłce zna się lepiej niż nie jeden facet, ponieważ również jest aktywnym zawodnikiem - występuję w Ząbkovii Ząbki. W przerwie zawsze szepnie mi słówko, co mogę jeszcze poprawić w swojej grze :)

To teraz pytanie do Ani - jak zaczęła się Twoja przygodą z piłką i czy masz jakies sukcesy?

- Ja podobnie jak Jarek, piłkę traktuję jako nasze hobby. Grałam kiedyś w Hetmanie Zamość oraz w kadrze województwa. Po przeprowadzce do Warszawy miałam ok. 2-letnią przerwę od regularnej gry. Razem z Jarkiem graliśmy w lidze w Ząbkach, gdzie sędziowali trenerzy z Ząbkovii, którzy namówili mnie na występy w ich kobiecej drużynie. Dziś gram w 2 lidze kobiet, dwa sezony temu udało nam się wywalczyć awans. W tym sezonie liczymy na promocję do 1 ligi, ale zobaczymy jak to się wszystko ułoży, ponieważ sezon jest długi.

A propos ligi w Ząbkach - czego Wam Jarek brakuje, by odnosić podobne wyniki jak tam? Stabilizacja – to jest słowo-klucz? Minioną edycję można w tej kwestii potraktować jako małe przetarcie?

- Faktycznie wyniki z poprzedniego sezonu nie były zadowalające a nawet po dobrej grze potrafiliśmy przegrać mecz. Bartycka na pewno potrzebuje więcej spokoju przy rozgrywaniu piłki oraz zachowania zimnej krwi w niektórych sytuacjach. W tym sezonie liczę na miejsce w TOP 3 a po cichu - na awans. 

A co Jarek Rudy porabia na co dzień?

- Wolny czas spędzam aktywnie - basen, rolki i oczywiście treningi z Bartycką;)

I na koniec – Twoja ocena Futboligi to...? I dlaczego taka?

- Ligę oceniam na 5. Sposób w jaki jest organizowana przyciąga wielu zawodników, co można zauważyć po liczbie zgłoszonych drużyn. Szybka aktualizacja bieżących wyników, informacji, relacje z rozgrywek - to wszystko przyciąga sporo użytkowników na stronę internetową. Utrzymując taki poziom, w najbliższym czasie chyba trzeba będzie utworzyć 3 ligę :) 

Oby :) Dzięki za wywiad i życzymy Wam obojgu powodzenia!


Dodaj komentarz

andromeda puchar1 andromeda puchar1R