Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
cache/resized/c3ff0451bca5b7809d76d7ffde0c9175.jpg
Stadion Miejski zyska nową, sztuczną trawę!
UDAŁO SIĘ! Ministerstwo Sportu ogłosiło, że Miasto Zielonka otrzyma ...
cache/resized/0b1c386cf27a27259d25583a7820492b.jpg
StatSports - poczuj się jak profesjonalny piłkarz!
Miło nam poinformować, że kilka dni temu zaopatrzyliśmy się w produkt ...
cache/resized/d5edb29abaff505b5e4290556370e5e6.jpg
Mecze Futboligi już niedługo w ofercie forBET!
Zgodnie z tym co pisaliśmy w pierwszym "wiosennym" artykule, już ...

Tendencja podtrzymana - SuperPuchar zgarnęli mistrzowie.

09
Wrz

Z dużym impetem ruszyły rozgrywki sezonu 2019/20. Bo chociaż spotkania o SuperPuchar zwykle są nudne, to jednak to co widzieliśmy na boisku wczoraj, tej tezie jednoznacznie zaprzeczyło.

Na początek wyjaśnijmy - w niedzielę 8 września rozegraliśmy dwa spotkania o SuperPuchar - jedno z poprzedniego sezonu, między Fil-Polem a Marcovą oraz drugie (będące już częścią bieżących wydarzeń) między In-Plusem a Dar-Marem. Wiemy, że dla niektórych może się wydawać dziwne rozgrywanie meczu, który powinien się odbyć dużo wcześniej, ale jak to mówią - lepiej późno, niż wcale. I właśnie równo o godzinie 18:30 wybrzmiał pierwszy gwizdek w starciu Marcovy z Fil-Polem, w którym faworytami byli ci drudzy. Przede wszystkim ze względu na dobry skład - nie brakowało żadnego z czołowych napastników, był też Daniel Kania czy Patryk Skrajny, natomiast Ernest Wiśniewski musiał sobie radzić bez Mateusza Gawłowskiego oraz Damiana Zajdowskiego. O ile tego pierwszego zatrzymały sprawy prywatne, to drugi stał się bohaterem chyba największego transferu tego lata - przeszedł bowiem do Dar-Maru i za chwilę opowiemy, jak mu poszło w debiucie. Widać jednak było, że bez tych dwóch graczy Marcova nie była tak produktywna jak zwykle. Co prawda starała się dotrzymywać kroku Fil-Polowi i chociaż przegrywała 0:1, to potrafiła wyrównać losy spotkania, ale w drugiej połowie rywale byli lepsi i zasłużenie wygrali w stosunku 3:1. "Fioletowi" na pewno potrzebują jeszcze trochę czasu, by wejść na właściwy poziom i by nowi zawodnicy (z potencjałem), zgrali się z dotychczasowymi. Wojtek Kuciak takiego problemu u siebie nie ma i to również zadecydowało o wyniku. Dodajmy, że najlepszym zawodnikiem tego spotkania został wybrany Maciek Kamiński, natomiast wszystkie statystyki znajdziecie TUTAJ

Fil Pol SuperPuchar

Jeszcze bardziej zacięty był drugi, wczorajszy pojedynek. Zarówno In-Plus jak i Dar-Mar miały okazję by po raz pierwszy dołożyć do swojego dorobku SuperPuchar, aczkolwiek dla ekipy z Kobyłki było to drugie podejście w tym kierunku. Gdy kilka lat temu zdobywali Puchar Ligi, wtedy również mieli możliwość wzięcia udział w spotkaniu z ówczesnym mistrzem rozgrywek (Al-Marem), ale mecz przegrali po rzutach karnych. Teraz także nie zapowiadało się na happy end, szczególnie że w obozie Księgowych, oprócz dobrze nam znanych twarzy, pojawił się też Marcin Kur. Natomiast w Dar-Marze, jak już napisaliśmy wyżej, zadebiutował Damian Zajdowski. Początkowo lepsze wrażenie robił ten pierwszy, który już w 2 minucie otworzył wynik spotkania i chociaż rywale odpowiedzieli po rzucie karnym, to Księgowi i tak schodzili na przerwę z bramką przewagi. A gdy na starcie drugiej odsłony na 3:1 podwyższył Janek Skotnicki, wydawało się, że losy trofeum są rozstrzygnięte. Kto wie, czy markowianie też za szybko w to nie uwierzyli, bo oddali inicjatywę konkurentom. Dar-Mar mocno się rozpędził, zaliczył nawet trafienie kontaktowe i miał jeszcze przynajmniej jedną dobrą okazję, by doprowadzić do remisu i rzutów karnych. Właśnie w tym okresie ze świetnej strony pokazał się Damian Zajdowski, walczący o każdą piłkę i próbujący rozerwać defensywę In-Plusu. Niestety - ferajnie Norberta Kucharczyka zabrakło trochę czasu i znowu musieli obejść się smakiem. Koło nosa przeleciała im także statuetka dla najlepszego zawodnika finału - miano MVP zgarnął Rafał Mucha. A po składy i statystyki z tej potyczki zapraszamy TUTAJ

In Plus SuperPuchar

Tym samym odrobiliśmy wszelkie ligowe zaległości i przy okazji podtrzymaliśmy tradycję rozgrywania meczów o SuperPuchar. Tak jak napisaliśmy na wstępie - były ich łącznie trzy i za każdym razem wygrywał aktualny mistrz rozgrywek. Może to się kiedyś zmieni, aczkolwiek o tym przekonamy się dopiero za rok. Wszystkim czterem drużynom dziękujemy za wczorajszą obecność, dobrą grę i mamy nadzieję, że było to dla nich fajne przetarcie przed startem ligi.


Dodaj komentarz

Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819