Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Al-Maj Car Marki
Kolejka 8
5
vs
1
( 2 : 1 )

SSC ŻoliBoli
niedziela, 03 listopad 2019 • 14:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

    Żółta kartka

      W ósemce kolejki

        Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

        Piłkarz meczu


           Podsumowanie

          Al-Maj, po poważnym tąpnięciu, jakie nastąpiło w tej ekipie po klęsce z Drzewcami, umiał się pozbierać i wygrał dwa ostatnie mecze. I teraz również w jego planach było zwycięstwo, bo podopieczni Grześka Wojdy za rywala mieli ŻoliBoli, więc zespół który jak na razie niemal wszystkim oddał trzy punkty, choćby prawie nigdy bez walki. Ekipa Mateusza Serkowskiego na pewno chciała w tym temacie coś zmienić, zwłaszcza że w tej rundzie miała na to naprawdę ostatnią szansę. Ale gdy zobaczyliśmy, że w ich kadrze brakuje choćby Piotrka Wojciechowskiego, nie mówiąc już o od dawna nieobecnym Szymonie Tokaju, to wiedzieliśmy, jak trudne zadanie czeka tych chłopaków. A kolejny argument „przeciw” był taki, że akurat rywale zjawili się w niezłym zestawieniu, z najlepszym zawodnikiem poprzedniej kolejki na czele. I to oznaczało kłopoty.

          Wszystko co napisaliśmy wyżej, bardzo szybko się potwierdziło. Co prawda pierwszy strzał należał do Konrada Rozbickiego z SSC, ale już następna akcja to bramka dla faworytów. Nieporozumienie na linii bramkarz – obrona, golkiper krzyczy „,moja”, ale nie dochodzi do piłki, korzysta na tym Tomek Terpiłowski i robi się 1:0. To był wymarzony początek dla markowian, którzy mogli zagrać teraz dużo spokojniej, aczkolwiek na pewno zdawali sobie sprawę, że taki wynik niczego im tutaj nie gwarantuje. Poszukiwania kolejnego trafienia trzeba więc było jak najszybciej rozpocząć, ale ŻoliBoli nie dało się zepchnąć na własną połowę. Problem tej ekipy polegał jednak na tym, że znowu nikt nie pomagał jedynemu napastnikowi w tej drużynie. A w pojedynkę nic nie można zrobić. Co prawda w 8 minucie ładny strzał oddał Artur Duczek, lecz to było zdecydowanie za mało jak na potrzeby zespołu ze stolicy. W dodatku Al-Maj był bardziej konkretny i w 14 minucie podwyższył stan posiadania. To trochę uśpiło drużynę Grześka Wojdy, na czym w końcówce pierwszej połowy skorzystał Piotr Słowiński. Wpierw zanotował on odbiór, potem okiwał jednego z defensorów a następnie oddał precyzyjny strzał i było już tylko 1:2. Nadzieja na dobry wynik wciąż się więc tliła, ale w drugiej połowie należało zagrać znacznie lepiej niż w pierwszej. A tego graczom z Warszawy znów nie udało się zrobić...

          Nie jest tajemnicą, że finałowe 25 minut to nie jest najmocniejszy punkt beniaminka Futboligi. Zwykle właśnie wtedy widać, że niektórym brakuje już kondycji czy siły, a wiadomo że przeciwnicy takie rzeczy błyskawicznie wychwytują i wykorzystują. Tak też było w tym przypadku, choć akurat gol na 3:1 padł po błędzie w ustawieniu. Al-Maj wykonywał rzut rożny, piłkę dośrodkował Andrzej Rogalski a Rafał Saks popisał się idealną główką i markowianie byli na prostej drodze do zdobycia całej puli. I z tej trasy już nie zjechali. Do końca meczu kontrolowali to, co działo się na placu, a gdy tylko podkręcali tempo, efekty przychodziły od razu – w ostatnich dziesięciu minutach na listę strzelców wpisali się jeszcze Damian Malinowski i Szymon Pietrucha, co zamknęło wynik w stosunku 5:1. I bez dwóch zdań – przypadku tutaj nie było. Al-Maj grał lepiej, miał większy repertuar rozegrania piłki, no i przede wszystkim zawodników, którzy dobrze się odnajdują w grze na dużym boisku. No i proszę – drużyna ta kończy rundę na trzeciej lokacie, mając w swoich szeregach czołowego strzelca ligi i najlepszego asystenta. To pokazuje, iż ta ekipa będzie wiosną walczyła o najwyższe cele. Natomiast ŻoliBoli ciągle płaci przysłowiowe „frycowe”. Pozostaje wierzyć, że wszystko co słabe w tej rundzie, będzie stanowiło podwaliny pod dobre wyniki w drugiej. Znamy bowiem niejeden przypadek, gdzie drużyna długo się rozkręcała, a jak odpaliła, to na dobre. I oby SSC byli tego kolejnym przykładem.


          Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819