Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Al-Mar Wołomin
Kolejka 18
10
vs
2
( 8 : 1 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Dariusz Łazicki

Nauka Jazdy u Sławka
niedziela, 16 czerwiec 2019 • 13:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

W ósemce kolejki

    Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

    Piłkarz meczu


       Podsumowanie

      Al-Mar, po walkowerze Marcovy, wiedział już na 100%, że nie zajmie trzeciego miejsca w rozgrywkach. Mimo to pretensji nie mógł mieć do Fioletowych, ale tylko do siebie, bo to punkty stracone przede wszystkim jesienią spowodowały, że zespół z Wołomina skończył poza podium. Ale ekipa Marcina Rychty szybko zweryfikowała swoje potrzeby – skoro nie udało się zdobyć medalu, to przynajmniej trzeba było zrobić wszystko, by to właśnie z Al-Maru wywodził się król strzelców kończącego się sezonu. Łukaszowi Godlewskiemu brakowało do szczęścia pięciu goli, co przy ostatniej formie Nauki Jazdy wydawało się zadaniem niemożliwym do zrealizowania. A gdy zobaczyliśmy, że na ostatni mecz Sławki przyjechały z aż dwoma rezerwowymi, to zaczęliśmy się poważnie zastanawiać, czy Al-Mar bardziej niż o swojego zawodnika, nie musi się martwić o siebie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że gdyby nasze myśli ktoś wówczas usłyszał, to po zakończeniu spotkania jego śmiechom nie byłoby końca...

      Ten mecz, a przede wszystkim pierwsza połowa w wykonaniu Nauki Jazdy to była piłkarska... pornografia. Mając takie umiejętności, zagrać tak fatalnie – to było sztuką. Bo o ile sam początek jeszcze dramatu nie sugerował, to od 10 minuty można było odnieść wrażenie, że ekipa Bartka Jankowskiego zapomniała jak się gra w piłkę. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w najbliższym kwadransie, ten zespół straci osiem goli? I to jeszcze żeby ten pogrom wynikał z różnicy w umiejętnościach – wcale nie. Beniaminek Futboligi zaczął po prostu popełniać takie błędy, których nie wypada robić nawet najmłodszym adeptom sztuki piłkarskiej. Fatalnie spisywał się głównie Sebastian Laskowski, który przeciwko Offsidowi też zagrał na bramce, ale wtedy był dużo bardziej odpowiedzialny. A tutaj? Pomyłka za pomyłką, podania do przeciwnika, strat na potęgę. A że niektórzy koledzy chyba się zapatrzyli na swojego bramkarza, to mamy pełny obraz nędzy i rozpaczy po stronie Nauki Jazdy. Wspomniany Łukasz Godlewski wszystko to wykorzystał z zimną krwią i już po pierwszej połowie mógł świętować zdobycie tytułu najlepszego strzelca. Szczęście w nieszczęściu, że ta profanacja futbolu trwała „tylko” 25 minut i w drugiej połowie przegrywający trochę się obudzili i tę część przegrali zaledwie 1:2. Nie potrafimy sobie jednak wytłumaczyć, o co im chodziło wcześniej. Szkoda, że w ten sposób zakończyli sezon, bo mimo problemów organizacyjnych, mieli kilka fajnych momentów i na pewno są zespołem z dużym potencjałem. Oby tylko się nie okazało, że minie kilka lat, zanim w pełni go wykorzystają. Wydaje nam się, że chłopakom przydałby się ktoś z większym doświadczeniem i charyzmą, który mógłby im kilka rzeczy wytłumaczyć. Bo takie granie jak w tamtą niedzielę – to mijało się z celem. W Al-Marze po czymś takim pewnie posypałoby się kilka głów. Tam zaangażowanie jest na pierwszym miejscu, podobnie jak szacunek do siebie czy rywali. Szkoda tylko, że w tym sezonie zabrakło wyniku sportowego. Ale wiemy, że Marcin Rychta tej sytuacji tak nie zostawi. Że w wakacje kilka rozmów z potencjalnymi zawodnikami się odbędzie i zespół z Wołomina od września powalczy o miejsca, do których jest predestynowany. Zwłaszcza jeśli będą omijały go kontuzje, które przecież w tej edycji też miały duży wpływ na to, że zamiast z górki było zdecydowanie pod.


      Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819