Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

FC Hash
Kolejka 16
3
vs
3
( 1 : 1 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Dariusz Łazicki

FC Tiger United
niedziela, 02 czerwiec 2019 • 19:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

Żółta kartka

W ósemce kolejki

Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

Piłkarz meczu


     Podsumowanie

    FC Hash w ostatnich kolejkach Futboligi stara się jakoś uratować honor. Po tym jak przegrywał wszystko jak leci, aż wreszcie oddał walkowera, jego reputacja mocno ucierpiała, ale mieliśmy nadzieję, że to da do myślenia samemu kapitanowi i jego podopiecznym. No i udało się – w niedzielę ta ekipa zebrała kilkanaście osób chętnych do gry i możemy gdybać, czy gdyby w takim stanie formowała się co tydzień, to czy nie powalczyłaby o utrzymanie w elicie. Dziś nie ma już dla Hashu nadziei, natomiast cień szansy wciąż tli się z perspektywy Tiger United. I jeżeli zespół Mariusza Magierka chciał wciąż łudzić się, iż może wyprzedzić w tabeli Incognito, to musiał tutaj bezwzględnie wygrać. Co z tego wyszło?

    Widząc skład Hashu, byliśmy pewni, że nawet jeśli wiele ekip rozgromiło miejscowych różnicą wielu bramek, to Tygrysy na taki uśmiech losu liczyć nie mogły. Obecność Michała Sieńko czy Mateusza Lewandowskiego sugerowała, iż Haszyści nie tylko zamierzali tutaj tanio nie sprzedać skóry, ale po prostu wygrać i wreszcie posmakować zwycięstwa w czwartej edycji. Ale spotkanie zaczęło się dla nich źle. W 6 minucie o mało nie stracili gola po strzale z własnej połowy Pawła Gołaszewskiego i o ile wtedy Stefan Necula miał trochę szczęścia, to w 10 minucie popełnił błąd. Samo wyjście z bramki było dobrym pomysłem, ale zamiast przy pierwszym kontakcie z piłką wyekspediować ją byle dalej, golkiper Hashu chciał minąć z nią Adama Drewnowskiego, za co spotkała go kara. Napastnik Tiger przejął piłkę i następnie wpakował ją do pustej bramki. Piotrek Dudziński i spółka musieli więc wziąć się do odrabiania strat i na efekty tej misji kazali nam czekać do 23 minuty. Świetny strzał z lewej nogi Michała Sieńko i Michał Kaźmierski był bezradny. Ale to wcale nie musiał być koniec bramek w pierwszej części gry. W jej ostatniej akcji Tiger znów powinien bowiem wyjść prowadzenie, lecz Adam Drewnowski nie potrafił wykorzystać dogodnej okazji, po tym jak Stefan Necula odbił piłkę po strzale Kamila Czyżaka. W drugą połowę weszliśmy więc przy wyniku 1:1. Ale wiedzieliśmy, że nie ma szans, by na takim rezultacie stanęło.

    Start finałowej odsłony był zresztą bardzo energetyczny. Już w 27 minucie Mateusz Lewandowski dał prowadzenie Hashowi, lecz wystarczyło 180 sekund, by rywale odpowiedzieli i by znowu nikomu nie było bliżej do zwycięstwa. Tutaj wszystko było jeszcze możliwe, chociaż gdy w 34 minucie kapitalnym strzałem popisał się Miłosz Pacha i zespół z Zielonki po raz drugi był o bramkę z przodu, wydawało się, że Tygrysom nie starczy energii, by pokusić się tutaj choćby o remis. Ich nadzieje mogły zostać zresztą szybko storpedowane, bo w jednej z kolejnych akcji Hash nie wykorzystał sytuacji 3 na 1! I to się na nim zemściło, a duży udział miał w tym wszystkim Kamil Czyżak. To on przeprowadził indywidualną szarżę, po której jeden z rywali kopnął go w polu karnym i sędzia wskazał na wapno. Paweł Gołaszewski wygrał wojnę nerwów ze Stefanem Neculą i zrobiło się 3:3. W samej końcówce jedni i drudzy usilnie dążyli do zdobycia zwycięskiego gola i Hash był nawet blisko, lecz w ogromnym zamieszaniu podbramkowym nie zdołali wcisnąć piłki do bramki i mecz zakończył się wynikiem ustalonym przed pięcioma minutami. Dla obydwu ekip stanowił on rozczarowanie, ale większy niedosyt musi odczuwać Tiger. Strata dwóch punktów powoduje, że od skoku w drugoligową otchłań tę ekipę może uratować tylko cud. A Hash już tam czeka, z szeroko otwartymi ramionami...;)


    Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819