Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ
SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Dar-Mar Kobyłka
Kolejka 13
0
vs
2
( 0 : 1 )

Offside
niedziela, 12 maj 2019 • 12:30 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

    Żółta kartka

      W ósemce kolejki

        Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

        Piłkarz meczu

          Czyste konto


             Podsumowanie

            Gdyby tak spytać drużyny z Futboligi, zwłaszcza z pierwszej ligi, z kim najbardziej nie lubią grać, Dar-Mar byłby pewnie w czołówce tej klasyfikacji. Zespół z Kobyłki nie gra może efektownie, lecz próżno szukać ekipy, która byłaby od niego bardziej efektywna. Offside też się o tym przekonał, bo chociaż w opinii wielu uchodził za faworyta ich jesiennej potyczki, przegrał 1:3. I za wszelką cenę chciał się za tamten wynik zrehabilitować. Dawno nie widzieliśmy takiego pospolitego ruszenia w ferajnie Pawła Buli, któremu udało się namówić do gry nawet Kamila Tlagę. Dar-Mar – niejako w kontrze – nie tyle co zebrał, a połatał skład na to spotkanie. Brakowało wielu ważnych graczy, a musieli ich zastąpić ci, których nie znaleźliśmy nawet nazwiska. To nie mogło się dobrze skończyć, ale – nauczeni doświadczeniem – z osądami woleliśmy poczekać.

            Ponieważ jesteśmy już kilka dni po tej potyczce, to nasuwa nam się po niej kilka spostrzeżeń. Przede wszystkim – dalecy jesteśmy od tego, by stwierdzić, że Dar-Mar w tym spotkaniu zawiódł. Wiadomo – po tym jak cerował kadrę praktycznie na ostatnią chwilę, nie mogliśmy się wiele spodziewać, więc być może łatwiej ocenić nam w miarę pozytywnie jego niedzielny występ. Co więcej – ten Dar-Mar niewiele się różnił od tego, który kilka miesięcy wcześniej pokonał Offside. Równie dobrze bronił, praktycznie nie popełniał błędów własnych, tylko że nie miał w swoich szeregach kogoś, kim był wtedy Dominik Ołdak. Ten gracz spotkanie z października 2018 rozstrzygnął niemal w pojedynkę. Dostawał piłkę na 20 lub nawet 30 metrze, a i tak potrafił ją podholować do pola karnego i oddać celny strzał. Tutaj mogło być podobnie. Była zresztą jedna sytuacja i to już w 5 minucie, gdy Kamil Śliwowski zagrał w kontrze do Piotrka Manaja a ten uderzył z całej siły w poprzeczkę. Może gdyby trafił, Dar-Mar zamurowałby się na dobre? Kto wie. Problem w tym, że nie trafił a drugiej tak dobrej okazji, gracze w czerwonych koszulkach już sobie nie stworzyli. Wtedy do roboty wziął się Offside, który miał gigantyczną przewagę w posiadaniu piłki, ale – podobnie jak w październiku – nic z niej nie wynikało. Wtedy na boisko wszedł Kamil Tlaga i wystarczył jeden przebłysk jego potencjału, a zrobiło się 1:0. Fantastyczny strzał w okienko praktycznie zabił nam emocje w tym pojedynku, bo wiedzieliśmy, że Dar-Maru nie stać na to, by poważniej zagrozić rywalowi. Offsidu nie było po prostu kim postraszyć.

            W drugiej połowie mieliśmy potwierdzenie tych słów. Przegrywający nie oddali ani jednego strzału na bramkę Grześka Reterskiego! To dobitnie pokazało ich bezsilność, ale ponieważ w obronie wciąż spisywali się bez zarzutu, to wynik długo nie ulegał zmianie. Swoje obronił też Norbert Kucharczyk, który dwukrotnie wygrał pojedynki z Jackiem Klimczakiem, a czasami ratował go brak precyzji innych graczy zespołu z Wołomina. Wszystko to jednak do czasu. W 42 minucie Sebastian Kozłowski zabrał piłkę spod nóg Piotrkowi Manajowi i efektownym lobem przypieczętował zwycięstwo Pawła Buli i spółki. Jak najbardziej zasłużone, niepodlegające żadnej dyskusji. Nie był to na pewno spektakularny występ Offsidu, lecz przeciwko Dar-Marowi, który umie się bronić, ciężko zagrać ofensywnie i z polotem. Najważniejsze były więc punkty i te trafiły na konto nowego lidera rozgrywek. Dar-Mar musiał się z kolei obejść smakiem, ale to było do przewidzenia. Szkoda, że na takie spotkanie nie udało się zebrać najlepszych graczy i jak tak dalej pójdzie, to i miejsce na podium może być mu ciężko utrzymać. Bo za jego plecami dosłownie o włos jest już Al-Mar, który – abstrahując od formy – wygląda na zespół któremu bardziej się chce. A wiadomo, że od chęci wszystko się zaczyna.


            filpol1516 1andromeda puchar1Rfilpol1718 1INP