Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

Zaloguj się!

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

KroosDe Team
Kolejka 9
3
vs
8
( 2 : 3 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Maciej Kostyra

Fil-Pol
niedziela, 18 listopad 2018 • 17:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

Asysta

Żółta kartka

    Niestrzelony rzut karny

      W ósemce kolejki

        Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

        Piłkarz meczu


           Podsumowanie

          W tamtym sezonie zwycięstwo KroosDe Team nad Fil-Polem w jednej z ostatnich kolejek przedłużyło walkę o mistrzowski tytuł. Wtedy mało kto się spodziewał, że chłopaki z Duczek pokonają zespół Wojtka Kuciaka, tym bardziej, że trzeba było odrabiać w tamtym spotkaniu straty, a mimo to zwycięstwo było okazałe (4:2). W związku z tym dawne Kominki nie stały w niedzielę na straconej pozycji, a biorąc pod uwagę ostatnie wyniki osiągane przez Fil-Pol, być może były nawet lekkim faworytem. Gdy jednak przyszło co do czego, to przypomniały się demony z potyczek z dawną Andromedą. I zamiast zwycięstwa, czy chociaż remisu, skończyło się druzgocącą porażką...

          Bylibyśmy jednak nieuczciwi pisząc, że ten mecz kręcił się tylko wokół jednej bramki. Absolutnie nie i potwierdzają to statystyki, które pokazują iż więcej celnych strzałów oddali tutaj gracze Michała Wytrykusa. Różnica polegała na tym, że to co między słupki kopnął Fil-Pol, wpadało do siatki, a to co kopali gracze KroosDe było albo bronione albo blokowane. Mecz zaczął się od indywidualnego rajdu Karola Sochockiego, który jak za najlepszych czasów wyprzedzał rywali i wygrał pojedynek szybkościowy nawet z Dominikiem Buczkiem, co nie zdarza się często. Sam strzał był tylko formalnością i aktualny mistrz wyszedł na prowadzenie. Nie trwało ono długo, bo w 8 minucie ładnie z dystansu przymierzył Kamil Melcher i mieliśmy remis, a ponieważ w tym spotkaniu rzeczy działy się błyskawicznie, to po kolejnym golu Karola Sochockiego, obrońcy tytuł odebrali co ich. Później mieliśmy na boisku dziesięć minut względnego spokoju, ale za to końcówka tej części gry była piorunująca. Do kolejnego remisu doprowadził Kamil Melcher, lecz wystarczyło niecałe 60 sekund, a Arek Stępień zmusił Michała Wytrykusa do trzeciej kapitulacji. Właśnie to było problemem KroosDe – ten zespół tracił gole tak szybko i tak łatwo, że jeśli miał po raz kolejny odwrócić wynik, to w drugiej połowie w tej materii musiało się dużo zmienić. I takie były też plany, ale wyszło z nich jedno, wielkie NIC.

          Nie upłynęła bowiem nawet minuta drugiej części gry, a duet Karol Sochocki – Arek Stępień po raz kolejny potwierdził swoje możliwości. Za chwilę kolejna sytuacja dla Fil-Polu, podanie Pawła Boguszewskiego, a Karol Sochocki jest bezlitosny i robi się 5:2. Trzy gole przewagi na tym etapie brzmiały jak wyrok, tym bardziej że gracze KroosDe Team mieli spuszczone głowy i chyba już nie wierzyli, że cokolwiek może się zmienić. W 33 minucie powinno być zresztą 6:2, gdy Wiktor Gajewski zagrał piłkę ręką i tak naprawdę powinien z boiska wylecieć, bo futbolówka zmierzała już do pustej siatki. Sędzia wymierzył mu jednak karę „żółtka”, a ku szczęściu przegrywających, Karol Sochocki nie wykorzystał rzutu karnego. To na chwilę przebudziło czwarty zespół poprzedniego sezonu. Co prawda w 35 minucie doskonała okazję zmarnował Maciek Kamiński, ale kilka chwil później nie pomylił się Przemek Wycech i mieliśmy 5:3. Tliła się więc nadzieja na emocjonującą końcówkę, lecz trwało to wszystko zaledwie krótki fragment. Od 40 minuty na boisko rządził i dzielił Karol Sochocki, który do swojego dorobku dorzucił jeszcze trzy gole a wynik stanął na 8:3. Gdyby zwycięzcy grali wszystkie spotkania tak jak ten ostatni, to ich szansę na obronę tytułu byłyby na pewno większe. Co prawda w obronie momentami nadal było dziurawo, ale wszystko i tak rekompensował atak. Poza tym – jeśli ich obrona mogłaby sobie coś zarzucić po niedzieli, to co powiedzieć o bloku defensywnym KroosDe? Nie oszukujmy się – ta formacja po prostu nie istniała. Może jacyś zawodnicy byli ustawieni na pozycjach obronnych, może mieli jakieś zadania destrukcyjne, ale byli zagubieni jak dzieci we mgle. I z miejsca na które spadli w tabeli, podium też widać jak za mgłą.


          filpol1516 1andromeda puchar1Rfilpol1718 1