Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ
SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Sparta Wołomin
Kolejka 18
2
vs
0
( 0 : 0 )

Al-Maj Car Marki
niedziela, 16 czerwiec 2019 • 18:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

    Asysta

      Żółta kartka

      W ósemce kolejki

        Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

        Piłkarz meczu

          Czyste konto


             Podsumowanie

            Sparta niesamowitą postawą w drugiej części sezonu, wypracowała sobie przed ostatnią kolejką sytuację idealną. Nie musiała się oglądać na wyniki innych drużyn i wygrywając z Al-Majem, zapewniała sobie powrót do futboligowej elity. Tak blisko, ale jednak tak daleko – bo wiadomo, że rywal, który co prawda grał już tylko dla siebie, niczego nie odda tutaj za darmo. Tym bardziej, iż podopieczni Grześka Wojdy tydzień wcześniej potrafili zremisować z Retro, więc teoretycznie nic nie stało na przeszkodzie, by przynajmniej taki sam wynik powtórzyć tym razem. I taki też pewnie był cel ekipy z Marek, która zebrała dobry skład i zamierzała tutaj powalczyć. Co z tego wynikło?

            Długo odnosiliśmy wrażenie, że Sparta początkowo gra tak, by przypadkiem nie stracić głupiego gola. I wcale się temu nie dziwiliśmy, bo nawet jeśli ten zespół dobrze się czuje przyciśnięty do muru, to tutaj nie należało ryzykować. Początkowo dominowały więc strzały z dystansu jednych i drugich, chociaż przewaga optyczna należała do Spartan. I o mało co, a w 16 minucie wynik zmieniłby się na korzyść drugiej ekipy w tabeli. Kapitalny strzał z rzutu wolnego Rafała Kudrzyckiego i piłka zatrzymała się na słupku! Gdyby poleciała dosłownie kilkadziesiąt centymetrów obok, to Borys Kackiewicz nie miałby najmniejszych szans. A tak wynik pozostał nienaruszony. Na kolejną groźną okazję, tym razem ze strony markowian, czekaliśmy z kolei do 22 minuty. Wtedy piłkę na 1:0 miał na swojej nodze Rafał Saks, ale odważne wyjście z bramki Dawida Gorczyńskiego ugasiło pożar i do przerwy goli nie zaobserwowaliśmy. Lecz z racji tego, że Sparcie takie rozstrzygnięcie nic nie dawało, wiedzieliśmy że jakieś bramki tutaj padną. Nie wiedzieliśmy tylko kiedy.

            Rozwiązanie powyższej zagadki nastąpiło bardzo szybko. Otóż w 29 minucie Al-Maj popełnił w obronie fatalny błąd, polegający na nieporozumieniu Radka Styczyńskiego z bramkarzem. Ten pierwszy zbyt krótko zgrał piłkę klatką piersiową do Borysa Kackiewicza, co natychmiast spotkało się z karą, bo Rafał Kudrzycki tylko czeka na takie okazje i tę również wykorzystał bezbłędnie. Sparta miała więc to co chciała. Wiadomo, że jeden gol różnicy niczego jeszcze nie rozwiązywał, lecz teraz to Al-Maj musiał trochę się odsłonić, a to z kolei mogło otworzyć drogę do kolejnej bramki faworytom. I w 35 minucie mogło być już 2:0, ale Rafał Kudrzycki nie wykorzystał podania Kamila Suchockiego i posłał piłkę obok słupka. W 41 minucie jeszcze lepszą okazję zmarnował z kolei wspomniany Kamil Suchocki. Jemu zabrakło bowiem jeszcze mniej do szczęścia, gdyż trafił z dalszej odległości w słupek! Niewykorzystywanie takich okazji mogło się zemścić, ale Al-Maj nie wyglądał na zespół, który ma pomysł, jak dobrać się do rywali. Na domiar złego w 42 minucie Maciek Styczyński obejrzał drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu i musiał opuścić plac gry. Ta informacja ucieszyła Spartan, którzy grając o jednego więcej mieli wszystkie karty w swoich rękach. I na kilka chwil przed końcem spotkania postanowili wyciągnąć asa z rękawa – na 2:0 wynik podwyższył Jarek Rozbicki a za chwilę sędzia zakończył mecz. Tym samym Sparta Wołomin w spektakularny sposób wywalczyła awans do elity z drugiego miejsca. Nie dawaliśmy jej na taki scenariusz większych szans, ale ten zespół robił swoje i ta konsekwencja została nagrodzona. I choć trudno powiedzieć, czy podopieczni Jacka Słońskiego odegrają poważną rolę w pierwszej lidze, to tego co dokonali w tej rundzie nikt już im nie zabierze. I za to należą im się wielkie brawa. Ale i Al-Maj zasłużył na pochwałę. Pierwszy sezon po długiej przerwie wypadł bardzo przyzwoicie. Pierwsza runda była dla nich głównie instalacyjna, a w drugiej pokazali w pełni na co ich stać. I jeżeli w kolejnym sezonie do roboty wezmą się od pierwszej kolejki, to miejsce na podium chyba trzeba zarezerwować dla nich jeszcze dziś.


            filpol1516 1andromeda puchar1Rfilpol1718 1INP