Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

ZALOGUJ SIĘ SUBSKRYBUJ

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Ursynów
Kolejka 18
2
vs
0
( 0 : 0 )

Stadion: Stadion Miejski

Sędzia: Dariusz Łazicki

Retro Squad
niedziela, 16 czerwiec 2019 • 12:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

    Asysta

      W ósemce kolejki

        Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

        Piłkarz meczu

          Czyste konto


             Podsumowanie

            W tym spotkaniu możliwy był tylko jeden scenariusz. Retro miało wygrać, dzięki czemu wyborny dla siebie sezon skończyłoby bez ani jednej porażki. A Ursynów miał tutaj po prostu nie przeszkadzać, chociaż dla niego ten mecz był oczywiście dużą szansą. Bo tutaj nic nie mógł stracić – w końcu i tak był przez wszystkich typowany jako przegrany. A jego i tak minimalne szanse jeszcze się zmniejszyły, gdy okazało się, że będzie sobie musiał radzić bez nominalnego bramkarza i rezerwowych. To nie tylko sugerowało porażkę, ale zaczęło pachnieć sromotną klęską...

            Z racji powyższych okoliczności, Ursynów w tym spotkaniu nie zamierzał wychodzić przed szereg. Tutaj miała dominować obrona i próba kontrataku, chociaż wiadomo, że przy ograniczonej liczbie płuc, wszystkie ofensywne wypady musiały być bardzo przemyślane. Długo zresztą ani jeden z nich nie miał miejsca, bo Retro nie dopuszczało do zagrożenia pod własną świątynią, aczkolwiek po drugiej stronie boiska wcale nie wyglądało to lepiej. Faworyci nie za bardzo mieli pomysł jak ugryźć przeciwnika. Początkowo starali się to robić uderzeniami z daleka, lecz te efektów nie przynosiły. Dopiero w 20 minucie graczom Szymona Strychalskiego wreszcie udało się skonstruować atak, po którym piłka mogła wpaść do bramki, lecz skuteczna parada nogami Roberta Biskupskiego zapobiegła utracie bramki przez „czarno-czerwonych”. Był to jednak sygnał dla Ursynowa, że Retro powoli się rozkręca i że w drugiej połowie takich okazji będzie więcej. Tego można się było spodziewać, bo chociaż remis w sumie krzywdy graczom Squadu nie wyrządzał, to jednak dużo przyjemniej było zakończyć sezon zwycięstwem. A że Retro czasami lubi uśpić rywala, by potem zadać mu kilka bolesnych ciosów, to właśnie takiego planu spodziewaliśmy się w finałowych 25 minutach.

            Ale druga połowa rozpoczęła się sensacyjnie! Mateusz Serkowski dośrodkował piłkę w pole karne, a tam Michał Olszewski wykorzystał niezdecydowanie bramkarza Retro, wygrał z nim walkę o górną piłkę i głową skierował futbolówkę do siatki! Czyżby więc miało dojść do sensacji? Nadal ten scenariusz wydawał się mało realistyczny, bo do końca spotkania było dużo czasu, tyle że Retro nie było w stanie poprawić swojej gry. Zawodnikom lidera rozgrywek ciągle czegoś brakowało i nawet gdy znajdowali się bardzo blisko celu, to wystarczyła jedna zła decyzja, by Ursynów zyskiwał na czasie. A prowadzący wcale nie ograniczali się tylko do obrony, lecz gdy nadarzała się okazja, to próbowali zdobyć drugiego gola. W 40 minucie trafili nawet w poprzeczkę! Retro uciekło wtedy spod stryczka, ale jak się okazało – nie na długo. Pięć minut później Szymon Tokaj dograł do Łukasza Skirzyńskiego a ten zdobył gola, który zniszczył nadzieje faworytów na chociażby remis. Sensacja stała się faktem! I co więcej – wcale nie była ona zbiegiem okoliczności czy wynikiem szczęścia. Ursynów zagrał naprawdę dobre zawody, co wobec wyjątkowo przeciętnej postawy przyszłych pierwszoligowców, pozwoliło mu na ten historyczny triumf. I dla samych zawodników to na pewno ważna informacja przed nowym sezonem – że wcale nie musi być on taki, jak wszystkie poprzednie. Że Ursynów jest w stanie powalczyć o górną połowę tabeli, co udowodnił zresztą nie tylko tym meczem, ale i całą rundą. Natomiast Retro nie ma się chyba specjalnie czym przejmować. Ich passa i tak musiała się kiedyś skończyć i może nawet lepiej, że stało się to teraz. To był prysznic, który im się przyda, ale który też nie zmienia naszego myślenia. Stawiamy bowiem że Squad mocno namiesza w futboligowej elicie. I że niejednemu pierwszoligowcowi udowodni, że już dawno powinien być na jego miejscu.


            Fil Pol 1516 Al Mar 1617 Fil Pol 1718 In Plus 1819