Futboliga - Liga Ósemek Piłkarskich

 

Zaloguj się!

Logowanie

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Retro Squad
Kolejka 9
3
vs
0
( 1 : 0 )

Ursynów
niedziela, 18 listopad 2018 • 11:00 h

Skład wyjściowy

Bramkarz
Zawodnik

Wydarzenia

Bramka

    Asysta

      W ósemce kolejki

        Najlepszy zawodnik drużyny wg kapitana przeciwników

        Piłkarz meczu

          Czyste konto


             Podsumowanie

            W teorii Ursynów nie miał czego szukać z Retro. Wszystkie argumenty sportowe były po stronie lidera drugiej ligi, chociaż ekipa Szymona Strychalskiego stąpała w niedzielę po cienkim lodzie, albowiem na swój mecz przyjechała bez zmian. A wiadomo – gdyby nastąpiła jakaś kontuzja, to zrobiłby się problem, bo nie byłoby komu zastąpić gracza, który musiałby opuścić plac gry. Ale na szczęście ten scenariusz nie dotknął Squadu. Co więcej – ośmiu graczy wystarczyło, by odnieść zwycięstwo nad jednym z ligowych outsiderów. I nie dość, że było ono dziewiątym z rzędu, to po raz piąty w sezonie Retro nie straciło przy tym ani jednego gola.

            Weekendowa potyczka nie była jednak spacerkiem dla faworytów. W tym spotkaniu kilka razy zagotowało się pod ich polem karnym i gdyby napastnicy Ursynowa mieli lepiej ustawione celowniki lub gdyby w krytycznych momentach dobrze przyjmowali piłkę, to zespół Roberta Biskupskiego na pewno nie przegrałby tutaj do zera. Gdyby... Kłopotów z precyzją nie mieli za to rywale, którzy już w 5 minucie wyszli na prowadzenie. Irek Zygartowicz popędził z piłką z własnej połowy, minął kilku rywali na dużej szybkości i dograł do Darka Rosłona, który nie miał problemów z pokonaniem Tomka Włodarza. Właśnie po takich akcjach lider drugiej ligi siał największe zagrożenie w szeregach gości. Gdy tylko futbolówka znajdowała się pod stopami Irka Zygartowicza, ten groził indywidualnym rajdem, po którym albo dogrywał piłkę do kolegów, albo sam próbował wykończyć akcję. Wiele razy było też tak, że to Ursynów wychodził ze swoją okazją, ale po złym podaniu szła kontra i Tomek Włodarz również kilka razy musiał mieć się na baczności. Podobnie wyglądało to w drugiej połowie – były momenty, w których już wydawało się, że przegrywający doprowadzą do wyrównania, bo kilka razy mieli sytuację 3 na 3, jednak brakowało im zimnej krwi. Co innego w Retro – tutaj jak już była okazja bramkowa, to można było być niemal pewnym, że piłka znajdzie się w sieci. Kluczowy dla losów spotkania był gol z 40 minuty Adama Sochy, który definitywnie pozbawił outsiderów złudzeń, a wszystko podstemplował ładnym strzałem Patryk Rosa i końcowy wynik brzmiał 3:0. Jeszcze w ostatniej akcji spotkania Ursynów był dosłownie o centymetry, by zaliczyć trafienie honorowe, lecz Michał Olszewski zmarnował sytuację sam na sam z Arturem Szczotką, trafiając w słupek. To niejako podsumowało niedzielny występ przegranych. To nie był ich zły mecz, wielokrotnie prezentowali się dużo gorzej i gdyby udało im się wykorzystać chociaż jedną z szans, to tutaj mogło być ciekawie. Niestety – ciągle czegoś brakowało, ale nie jest to przypadek, bo mówimy przecież o przedostatniej ekipie rozgrywek. Retro zagrało z kolei wyrachowany futbol i chociaż niepozbawiony niedoskonałości, to jak widać ta drużyna nie musi grać na 100%, by gładko odprawiać kolejnych oponentów. Ale wiosna na pewno będzie trudniejsza, bo każdemu marzy się być tym zespołem, który jako pierwszy utrze faworytom nosa. Poszukiwanie tego śmiałka rozpocznie się jednak dopiero za kilka miesięcy. Do tego czasu gracze Retro z dumą mogą pokazywać wszystkim tabelę drugiej ligi - to była ich runda! Teraz czas powalczyć o cały sezon.


            filpol1516 1andromeda puchar1Rfilpol1718 1